Audi RS6 C6 – kombi z silnikiem V10

Audi RS6 C6
Audi RS6 C6

Z zewnątrz niepozorne kombi. Jest jednak kilka detali, które różnią to auto od Audi A6. Wprawne oko dostrzeże poszerzone błotniki, grill w plaster miodu, srebrne lusterka i dwie duże owalne końcówki wydechów. Poza tym pomruk podwójnie doładowanego V10 zdradza, że mamy do czynienia z autem wyjątkowym.

Audi RS6 C6 i Audi RS6 C7
Rodzeństwo

Stary ale jary…

C6 w porównaniu do młodszego modelu C7 wygląda skromnie. Widać z zewnątrz od razu jak zmienił się design na przestrzeni lat. Jest mniej agresywnie, linie są grzeczniejsze i łagodniejsze. W środku natomiast takiej dużej różnicy nie ma. Owszem w C7 jest bardziej nowocześnie, ale raczej wygląda to na lifting niż kompletną zmianę. Nie dziwię się inżynierom z Inglostadt, w końcu lepsze jest wrogiem dobrego.

Audi RS6 C6 silnik 5.0 L V10
5.0 L V10 – serce RS6

Sercem Audi RS6 C6 jest “pożyczone” z Lamborghini podwójnie doładowane V10 o pojemności pięciu litrów. Moc? Skromne 580 KM, moment 650 Nm i to przeniesione na 4 buty daje sprint do setki w około 4,5 s. W tym miejscu trzeba podkreślić, że samochód waży nieco ponad 2000 kg… Dziś może to nikogo nie dziwi, ale C6 miało premierę 12 lat temu. Przy okazji pisania tego tekstu dowiedziałem się, że 5.0 V10 to bardziej VW niż Lambo.

Audi RS6 C6
Ten znaczek…

Jazda

Jedzie to fajnie, ale głównie na wprost. Ciężki silnik wysunięty za przednią oś powoduje, że przód ucieka. To jedna z drobnych wad, które wyłapałem. Szybko o niej zapominałem kiedy jadąc około 100 km/h wciskałem “but w podłogę”. Prawie natychmiastowo Audi katapultowało się do przodu i 200 km/h pojawiało się po kilku sekundach. Fantastyczne uczucie – ogromny zapas mocy dostępny niemal bez przerwy. Tu docieramy do kolejnego minusa – apetyt na paliwo. Niestety 5.0 L V10 lubi wypić. Nie sprawdzałem dokładnie, ale myślę, że z 20-30 litrów spokojnie pobiera.

Audi RS6 C6
Nocny rycerz

Nie wiem ile kilometrów zrobiłem Audi RS6 C6, ale każdy był pyszny 😋 Największy plus to serducho – 5.0L V10 i 580 KM. Kultura pracy, dźwięk i wrażenia przy wciśnięciu pedału gazu przy 100 km/h KO-ZAK! Samochód nie łapie zadyszki chyba nigdy. Wskazówka prędkościomierza leci w górę jak szalona. Nieważne czy jedziesz sam, czy we czwórkę. Poezja. Urok nieco pryska na zakrętach i na stacji benzynowej, ale nie ma rzeczy idealnych 😉

Audi RS6 C6

Na koniec słowa podziękowania dla Jacka z firmy Japan Imports – to była przyjemność! Z czystym sumieniem mogę polecić Wam zakup samochodu poprzez tę firmę. Widziałem już kilka aut, które zostały sprowadzone przez Jacka z Japonii i zawsze robiły wow! Zajrzycie do chłopaków na Facebooka oraz Instagrama, żeby wiedzieć co na bieżąco pojawia się w ofercie!

Po Audi RS6 C6 testowałem również Subaru Imprezę STI S203 – prywatny samochód Jacka. Spędziłem z nim tylko 24h, ale to był dobrze wykorzystany czas. Szczegóły przeczytacie tutaj.
Chętnych zachęcam też do przeczytania moich wrażeń z weekendu spędzonego z Volkswagenem Golfem GTI TCR 🙂