• Home
  • /
  • Eventy
  • /
  • Podróż w czasie – Stacja Klasyki

Podróż w czasie – Stacja Klasyki

W ubiegłą sobotę byłem w Łomiankach. Głównie za sprawą RWB o czym już pisałem. Po drodze obowiązkowo trzeba było odwiedzić Stację Klasyki. Miejsce znałem z mediów społecznościowych i od razu trafiło na listę “must see”. W końcu się udało i oczekiwania zostały zaspokojone w stu procentach!

W drodze…

Pojechałem z dwoma ziomkami, żeby było raźniej, a przede wszystkim dlatego, że to również motoryzacyjne świry. Mieliśmy lekkie obawy z powodu pogody, ale postanowiliśmy zaryzykować. Jako że mieliśmy 3h drogi z Bydgoszczy i po drodze przystanek, wyruszyliśmy o 7 rano. Pogoda nie nastrajała pozytywnie, bo przez pierwszą część trasy lekko padało. Na szczęście im bliżej celu, tym ładniej.

Do koloru, do wyboru 🙂

Około godziny 11 dotarliśmy do Stacji Klasyki. W sobotę miejscówka jest otwarta od 11 do 14, więc chcieliśmy mieć “z głowy” ten punkt zanim dotrzemy do 911 Garage. Akurat na miejscu pojawiła się nasza “przewodniczka”. Zuza zaparkowała swoje białe E30, a następnie oprowadziła nas po Stacji Klasyki oraz uraczyła sporą dawką motoryzacyjnych ciekawostek – dziękujemy! Klimat. Sam budynek zwiastuje podróż w czasie – zardzewiała elewacja i stojący przed wejściem stary dystrybutor paliwa. W środku wita nas rząd Porsche oraz Jaguarów, w tle widać jakieś Mercedesy i motocykle. Wszędzie na ścianach rozwieszone są retro plakaty. Kącik dla klientów urządzony jest również w stylu retro – w gablocie modele samochodów, na stoliku gazety o klasycznej motoryzacji.

Do niektórych samochodów można wsiąść – polecam gorąco! Uczucie zapadnięcia w fotelu 912-stki, praca sprzęgła w 911-stce, czy cieniutka drewniana kierownica w E-typie. No i każde auto ma swój indywidualny zapach! Tego nie da się opisać, trzeba poczuć samemu. W takich miejscach człowiek nabiera szacunku do kierowców z tamtych lat.

Termometr…

Dzięki Zuzie mogliśmy zajrzeć również za kulisy, a tam jest równie ciekawie. Spotkaliśmy między innymi auto z lat 30-stych (niestety nie zapamiętałem marki), które ma dach pokryty smołą, a na masce termometr pokazujacy temperaturę płynu chłodniczego! Oprócz tego Jaguar D-type czyli wyścigowy protoplasta E-type, Cadillac Seville z maską dłuższą od mojego auta i kołami zapasowymi (dwoma!) umieszczonymi w błotnikach przed przednią osią.

Zajrzeliśmy także do warsztatu i blacharni, gdzie mechanicy pieczołowicie pracowali nad odnową kolejnych perełek.

Podsumowując Stacja Klasyki to punkt na mapie godny polecenia dla każdego miłośnika motoryzacji. Klimat jest wyjątkowy i mam nadzieję, że potencjał tego wspaniałego miejsca zostanie jeszcze lepiej wykorzystany. Na koniec dodam, że w Stacji Klasyki kupisz/sprzedasz/naprawisz i przechowasz swojego klasyka. Po szczegóły zapraszam na oficjalną stronę www i kontaktu bezpośredniego.

W imieniu moim oraz ziomeczków dziękuję za gościnę i zapewniam, że to nie była ostatnia wizyta!

Galeria – Stacja Klasyki