Renault Megane R26.R

Żelazko – tak potocznie określa się Megane drugiej generacji. Faktycznie, przypomina je kształtem. Jednak prezentowany model wzbudza respekt, a nie uśmiech politowania. To piekielnie szybka maszyna ze sportowym DNA. Dzięki uprzejmości firmy Japan Imports mogę Wam bliżej przedstawić to wyjątkowe auto. Poznajcie Renault Megane R26.R!

Silnik

Zacznijmy z grubej rury – od silnika! Renault zamontowało do R26.R dwulitrową jednostkę pochodzącą z  Megane F1 Team R26. Moc 230 KM i 310 Nm momentu. Manualna sześciostopniowa skrzynia biegów również jest zaczerpnięta ze sportowej siostry. Silnik napędza przednią oś i w sprzyjających warunkach auto osiąga pierwszą “setkę” w około sześć sekund. W Megance nie chodzi jednak o sprint na prostej, ona została stworzona do “połykania” zakrętów. Jest sztywna, krótka i bardzo zwinna. Powstała w słynnej fabryce w Dieppe. To tam zbudowano takie auta jak Alpine A610 / A110, Renault 5 Turbo i Clio V6, czyli legendy francuskiej marki. Po 11 latach od premiery można powoli ustawiać R26.R w jednym rzędzie ze starszym rodzeństwem.

Wygląd

Megane R26.R jakie jest każdy widzi. Nie każdy jednak dostrzeże od razu, że szyby z tyłu są  z poliwęglanu, że maska wykonana jest z carbonu. W środku są tylko dwa miejsca (kubełki z 6-cio punktowymi pasami), z tyłu mieści się klatka bezpieczeństwa, brakuje wygłuszeń, a automatyczna klimatyzacja była w opcji. Prezentowany egzemplarz jest w świetnym żółtym kolorze, który genialnie mieni się w słońcu i kontrastuje z czerwonymi felgami. Meganka nosi szpilki w rozmiarze 18″. Pod nimi wciśnięte są z przodu wentylowane tarcze hamulcowe o średnicy 312mm. Ze względu na sportowy charakter auta, “heble” są bardzo wytrzymałe i nie powstrzymują przed zabawą na torze, ponieważ nie ulegają zjawisku fadingu. Bazę dla tej wersji stanowił model Megane 1 Team R26 z tym samym silnikiem, skrzynią biegów i dyferencjałem.

Wspomniałem o wnętrzu, które jest jak całe auto – sportowe. Carbonowe kubełki są jeszcze mniej komfortowe niż w opisywanym jakiś czas temu Subaru Impreza S203. Wszystko jest tutaj nastawione na osiągi, a nie na komfort. Odstępstwem od tego jest klimatyzacja, która w standardzie była manualna. Zwróćcie uwagę na kierownicę. Jest wykonana z alcantary i skóry, co ciekawe ten pierwszy materiał jest na godzinie 12. i 6. Dosyć dziwne, bo kierownica pewniej leży w dłoniach jeśli trzymamy alcantarę. Widocznie tak miało być. Wspominałem, że z tyłu nie ma kanapy, jest czerwona klatka bezpieczeństwa. Na tunelu środkowym znajdziemy tabliczkę znamionową z oznaczeniem modelu, numerem oraz informacją o miejscu produkcji – Dieppe.

Renault Megane R26.R – podsumowanie

Renault Megane R26.R miało premierę w 2008 roku, czyli ponad 11 lat temu. Nadal może jednak zaskoczyć niejedno nowoczesne auto. Dziś jest to kolekcjonerski rarytas. Wyprodukowano zaledwie 450 sztuk, z czego 230 posiada kierownicę po lewej stronie. Wszystkie zabiegi inżynierów z fabryki w Dieppe doprowadziły do obniżenia masy o 123 kg względem poprzednika Megane R26. Ostatecznie osiągnięto wagę 1252 kg, a wspaniały silnik napędzał auto na tyle dobrze, że 23 czerwca 2008 roku R26.R zdobyło rekord okrążenia na Nurburgringu osiągając czas 8 minut i 17 sekund! Oprócz tego piekielnie szybkie “żelazko” otrzymało tytuł samochodu roku magazynu EVO

Moje wrażenia są takie, że Megane R26.R jest bardzo surowe. Takie, jak powinno być auto sportowe. Zawieszenie jest bardzo sztywne, a w siedzeniach kubełkowych mamy ograniczony zakres ruchów. Turbodoładowany silnik brzmi bardzo agresywnie, a Blow Off zawstydziłby nawet wspomniane wyżej Subaru! Za wrażenia słuchowe odpowiada również tytanowy układ wydechowy.  Niestety nie było mi dane poprowadzić, ale z poziomu pasażera już jest ciekawie! Zapamiętam ten bolid na dłuuugo.

Jeśli chcecie kupić takie auto, to zapraszam do Japan Imports. Panowie regularnie dostarczają swoim klientom wyjątkowe i rzadkie samochody. W Japonii na miejscu dokonują oględzin osobiście, skrupulatnie dokumentują na zdjęciach stan faktyczny pojazdu. Zapewniają transport i pomoc w formalnościach. Wszystko w rozsądnych cenach i w koleżeńskiej atmosferze. Nie ma nic lepszego niż praca z pasjonatami.

Dzięki za lekturę całego wpisu! Jeśli uważasz, że jest ciekawy, podziel się nim proszę ze znajomymi – na dole znajdują się przysicki do udostępnienia w mediach społecznościowych. Oczywiście zapraszam do lektury innych artykułów! Lista aut, które testowałem znajduje się tutaj.

Na koniec standardowo galeria omawianego auta: